Głębia Ostrości
Głębia ostrości jest tematem szeroko opisanym w podręcznikach fotografii. Dlaczego w takim razie i tutaj znajdziesz coś na jej temat? Mam nadzieję, że odpowiedź znajdziesz po przeczytaniu tego artykułu.
Większość zdjęć z dzisiejszych aparatów charakteryzuje się dużą głębią ostrości.
Mała głębia wydaje się nam wręcz zarezerwowana dla profesjonalistów, jej uzyskanie, bowiem, wymaga od fotografa nie tylko wysokiej jakości sprzętu, ale i swoistego wyczucia. Wyczucie to umożliwia takiemu fotografowi, ocenę sytuacji zdjęciowej i przewidzenie efektu, jaki może dać odpowiednie operowanie wartością przysłony i migawki.
Człowiek postrzega otaczający go świat zawsze z jednakową – maksymalna, głębią ostrości. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, iż robiąc zdjęcie z małą głębią ostrości, należy, przed naciśnięciem spustu migawki, zaplanować, jak takie zdjęcie ma wyglądać. Bowiem w przypadku fotografii tego rodzaju, masz bardzo ograniczone możliwości edycyjne.
Mała głębia ostrości zapewne kojarzy Ci się ze zdjęciami makro lub fotografiami portretowymi. Warto byś podjął próbę przełamania pewnych schematów i spróbował również zastosować ją w innych sytuacjach zdjęciowych.
Do it yourself
Problem głębi ostrości, we wspaniały sposób obrazuje nam zmiany zachodzące obecnie w fotografii. Niegdyś największym problemem, był jej niedobór, obecnie, problemem zaczyna być nadmiar. W epoce aparatów na film, trzeba było się nieźle napocić by wszystkie plany na fotografii były jednakowo ostre. W obecnych aparatach matryca jest tak mała, ze wiele osób z prostymi cyfrowymi kompaktami, nigdy nie zrobiło zdjęcia z małą głębią ostrości, gdyż taka matryca, niejako wymusza na użytkowniku, głębie ostrości sięgającą nieskończoności.
Głębia ostrości jest zależna od następujących czynników: długości ogniskowej, przysłony oraz odległości od fotografowanego obiektu/postaci.
Głębia ostrości jest tym płytsza im: dłuższa ogniskowa, mniejsza liczba przysłony, oraz mniejsza odległość zdjęciowa.
Prosta cyfrówka z malutka matrycą nigdy nie da naprawdę małej głębi ostrości. Zastosowanie więc, „papierowej głębi ostrości” w nietypowych sytuacjach zdjęciowych, jest zarezerwowane dla posiadaczy lustrzanek cyfrowych wraz z wysokiej klasy obiektywami o dużej jasności. Niektóre obiektywy, takie jak chociażby Nikkor 14-24 mm f/2.8, umożliwiają nam wykonanie fotografii z małą głębią przy bardzo szerokim kącie widzenia.
Z czym to się je?
By zacząć świadomie wykorzystywać małą głębię ostrości, musisz przed wszystkim być świadomy jej istnienia. Na szczęście istnieją ćwiczenia, które mogą nauczyć Cię wychwytywania w wizjerze aparatu niewielkiej głębi. Miast kręcić pierścieniem ogniskowej, zawsze staraj się podchodzić jak najbliżej do fotografowanego obiektu. Jak wyżej wspomnieliśmy, mniejsza odległość = mniejsza głębia ostrości.
Przy okazji pracujesz wtedy nad kompozycja, gdyż bolączką wielu fotoamatorów jest wykonywanie zdjęć, na których za wiele nieistotnych obiektów znajduje się w kadrze.
Stosowanie niskiej głębi ostrości wspaniale sprawdza się w przypadku fotografii portretowej, gdyż rozmyte tło skupia uwagę na fotografowanej postaci. Oczywiście musimy pamiętać o tym, iż takie tło możemy rozmyć w różnoraki sposób – bywa, że zależy nam na pokazaniu danej osoby w konkretnym kontekście, np. podczas wykonywania pracy. W takim wypadku najlepszym wyjściem jest tylko delikatne rozmycie otoczenia – na tyle by dało rozpoznać otoczenie modela, ale równocześnie się on wśród niego nieznacznie wyróżniał, przykuwał uwagę. Mała głębia ostrości może sprawdzić się również w przypadku zdjęć krajobrazowych. Przykładem zdjęcia, w którym taka głębia może się sprawdzić jest scena, gdy na pierwszym planie znajduje się obiekt, który warto wyróżnić. W takim przypadku nieostre tło, znakomicie go podkreśli.
Nieduża głębia ostrości potrafi nas również zaskoczyć na zdjęciach dokumentacyjnych, spróbuj, fotografując małe przedmioty, maksymalnie otworzyć przysłonę. Jakie efekt uzyskasz?
Przykładów zdjęć nie kojarzących się z małą głębią ostrości bardzo dużo. Wykorzystaj to, by robić oryginalne fotografie! Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, w przypadku fotografowania na niskich przysłonach – efekt, jaki uzyskasz podczas takich zdjęć, jest bardzo trudny, a niekiedy wręcz niemożliwy do uzyskania na etapie obróbki komputerowej. Wniosek z tych przemyśleń jeden – nie zapomnij w trakcie każdej sesji, przynajmniej o kilku kadrach z maksymalnie otwartą przysłoną.

Człowiek najlepiej uczy się na błędach. Żaden kurs, ani żaden poradnik nie zastąpi Ci sesji z aparatem przy oku. Rób zdjęcia, oglądaj cudze prace – w obecnych czasach, zdjęcia nawet z drugiego końca świata są w zasięgu twojej reki. Przeszukaj Internet. Znajdź zdjęcia, które Ci się podobają, które sprawiają, ze masz ochotę chwycić za aparat i wybiec z domu w poszukiwaniu podobnych kadrów. Analizuj. Praktycznie zawsze masz możliwość sprawdzenia, z jakimi parametrami i jakim sprzętem dane zdjęcie zostało wykonane. Zwróć uwagę na głębie ostrości. Przypatrz się szczegółom, znajdź cechy wspólne fotografii, które przypadły Ci do gustu. Może cechą, która je łączy jest mała głębia ostrości?
W artykule o macrofotografii znajdziesz kilka dobrych ujęć i dodatkowe informacje na temat robienia zdjęć makro.
Co do GO. Na tyle na ile pozwala mi mój obiektyw (KIT Canon’a 18-55 IS) w aparacie, to staram się ją jak najczęściej wykorzystywać, chyba, że fotografuję akurat jakiś krajobraz. Przydatna jest, kiedy chcę zwrócić uwagę na jakiś szczegół zdjęcia a nie na tło i inne, mało ważne elementy kadru.
Luty 8th, 2012 at 15:23Witam, serdeczne dzięki za ten artykuł. Prawdę mówiąc nigdy nie zastanawiałam się nad tym elementem w fotografowania i faktycznie płytką głębię ostrości miałam przy zdjęciach robionych na zoomie lub makro. Dziękuję za te cenne wskazówki, jak najszybciej spróbuję z nich skorzystać, ale nie wiem czy mi się uda, ponieważ nie mam lustrzanki, tylko aparat cyfrowy, ale pomimo tego chętnie spróbuję…i bardzo chętnie skorzystam z każdej cennej wskazówki. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko
))
Luty 8th, 2012 at 15:42. W epoce aparatów na film, trzeba było się nieźle napocić by wszystkie plany na fotografii były jednakowo ostre. Oj tam, oj tam. Wystarczyło przymknąć „dziurę” a obiektywy nie była przesadnie jasne. Teraz też jasny obiektyw kosztuje sporo. Co do zagadnienia, to jestem zdania, że wszystko zależy od tematu zdjęcia. Nadmiar jest z natury szkodliwy. Aż chciałoby się czasem zawołać – Cholera ci w bokeh.
Luty 8th, 2012 at 15:50od jakiegoś czasu jestem na etapie zgłębiania tajników GO więc artykuł trafił do mnie w idealnym momencie
Luty 8th, 2012 at 16:02Witam – fotografuję od swoich młodych lat tzn. od ponad 45 – i powiem tak, w dobie zdjęć utrwalanych na rolce celuloidowej mało mówiło się i zachwycało wykorzystaniem zagadnienia GO [w tym i małej]. Wokresie matryc cyfrowych a wszczególności compaktowych z krotkimi ogniskowymi, za dobre zdjęcie traktowało się takie gdy wszystko na kartce papieru było wyraziste czytaj ostre. Przy zdjęciach rodzinnych, i wujek i babcia … mieli być tak samo wyrażnie „oddani”. Dzisiaj też opinie na ten temat są podzielone. Ale jest to doba lustrzanek i „dużych” matryc, jasnych obiektywów więc w dziedzinie artyzmu w fotografii pojawił się ten nowy trend, może żeby było ciekawiej a zdjęcia bardziej artystycznie „uduchowione” . Ten styl w fotografii przemawia i przyjmuje sie wśród młodszego pokolenia. Bo wg mnie obrazki takie są same w sobie jakąś sugestią , coś chcą przekazać odbiorcy a nie tylko pokazać np. wszystkich lub wszystko jednakowo ważne na fotce. Ja osobiście hołduję tej nowej możliwości, różnie kształtowanej GO w swoich pracach. Na co dzień zajmuję się reportażem nie tylko ślubnym. Zeby sprostać wszystkim sytuacjom chwili, korzystam także i z aparatu o małej matrycy [compaktowej] aby wszystkich na zdjęciu traktować jednakowo. Te wyznania są tylko moimi spostrzeżeniami i uwagami do tego tematu. Pozdrawiam wszystkich i z przyjemnoscią przeczytami inne opinie w tej kwesti.
Luty 8th, 2012 at 16:11Od niedawna zainteresowałam się fotografią. Głębia ostrości jest moim zdaniem jednym z najważniejszych elementów oddania wyrazu zdjęcia i często staram się z nią ekpsperymentować. Przeważnie wychodzi. Pewnie, że marzę o pstrykaniu na powietrzu, to nastąpi już wkrótce. Przyjdzie z wiosną. A póki co zachłannie śledzę twoje nauki, za które dziękuję.
Luty 8th, 2012 at 16:29Wszystko zależy od tego co chcemy uzyskać, a to właśnie z tym są największe problemy. Jeżeli wiemy jak ma wyglądać zdjęcie oraz znamy parametry naszego sprzętu potrzebne do uzyskania pożądanego efektu, wówczas jesteśmy w stanie odnieść sukces.
Luty 8th, 2012 at 16:31Artykuł daje ogólny zarys pojęcia GO i jest przydatny szczególnie dla początkujących. Szkoda że przytoczone przykłady pozbawione są „praktycznie zawsze …” dostępnych parametrów (a może tylko ja nie umiem ich odnaleźć).
Witam serdecznie, dla mnie głębia ostrości przy portrecie i przy wyróżnieniu jakiegoś przedmiotu, elementu przyrody etc to podstawa:) to było jednym z powodów dla których zacząłem zabawę lustrzanką, co do moich ulubieńców jeśli chodzi o szkła ( jestem w Pentaxie) głównie lubię moją *50-135/f2,8 i szkiełko o świetnym bokehu F50/1,4 pozdrawiam serdecznie i życzę pięknych ”shotów”
Luty 8th, 2012 at 17:02Witam.Uważam,że GO,to bardzo dobry temat i napewno pomocny tym,którzy się uczą fotografii.Z własnego doświadczenia wiem,że nie jest to proste zrozumieć te zależności między parametrami,więc zgadzam się ze zdaniem,że trzeba oglądać zdjęcia i nastawy,w jakich były robione.To wspólnie z teorią pomaga zrozumieć szybciej a razem z robieniem zdjęć,pozwala na nowe odkrycia we własnych „widoczkach”.GO,to jest następne narzędzie do wyrażenia tego,co chcemy pokazać…wykorzystujmy możliwości
Luty 8th, 2012 at 17:05Oczywiście głębia ostrości to „coś” co bardzo się przydaje
Bardzo chętnie wykorzystuję ją do portretów czy też zdjęć przyrody .Do portretów używam obiektywu 50mm do sprzętu Canon eos 500d
Luty 8th, 2012 at 17:41Wykorzystanie głębi w codziennej fotografii jest bardzo interesujące i takie zdjęcia najbardziej lubię. Sama staram się jak najczęściej robić takie zdjęcia
Nie mam jakiegoś super ekstra aparatu, zwykła cyfrówka, ale zdjęcia wychodzą całkiem ciekawie. A artykuł jest bardzo dobry i pomocny
Luty 8th, 2012 at 17:44Bardzo ciekawy artyku i na pewno bardzo pomocny dla poczatkujacych fofoamatorow. Jadnak sam temat glebi ostrosci jest dyskusyjny i napewno ma tak samo wielu zwolennikow i przeciwnikow. Ja osobiscie uwazam ze jest to bardzo istotne zagadnienie w fotografi. Naturalnie nie zawsze uzywamy malej glebi i rowniez nie zawsze uzywamy duzej. Jesli chce podkreslic detal na zdjeciu to naturalnie postaram sie by tlo zostalo maksymalnie rozmyte i nie odciagalo wzroku od detalu ale robiac ogolny krajobraz naturalnie chce by wszystko bylo maksymalnie ostre. Osobiscie bardzo czesto korzystam z trybu priorytetu przeslony (A) jest to bardzo pomocne w sytuacjach kiedy nie ma czasu na dobieranie wszystkich ustawien manulanie. Genaralnie bardzo ciekawy artykul choc widzial bym w nim wiecej informacji dotyczacych budowania kladru z uwzglednieniem GO, mozliwosci jaki daje zastosowanie swiadomie GO, kontrastowych przykladow zawartych w artykule w formie zdjec. Nie mniej jednak dzieki za kolejna garsc przydatnych informacji
Luty 8th, 2012 at 18:00Cóż, na pewno napisano już wiele na temat GO, zawsze czytam z ciekawością artykuły na ten temat. Różny sposób omawiania tematu przez autorów pozwala zrozumieć sedno. Zgadzam się że praktyczne ćwiczenia są niezastąpione. Pozdrawiam
Luty 8th, 2012 at 18:06witam. od niedawna bawie się fotografowaniem, jeszcze mało umię, mam problem z iso mie rozumie za bardzio jak to dzialo mam iso od 1000 do 3200. i mie umie sobie z tym poradzić prosze was o to żeby mi ktoś to na chlopski rozum wytłumaczył.
Odpowiedź Przemysław Bednarz:
Witaj,
Czułość zwykle podawana jest jako liczby 100/200/400/800/1600/3200/6400/12800/25600 itd
Czułość = ISO.
Dwukrotne zwiększenie ISO powoduje dwukrotne skrócenie czasu naświetlania.
Przykład:
Jesteśmy w miejscu gdzie brakuje światła. Mamy obiektyw 50mm f 2.0. Przy przysłonie 2.0 czyli w pełni otwartej mamy czas naświetlania 1/20 sekundy przy ISO 100. Jest to czas zbyt długi do danej sytuacji.
Obiektywu nie możemy już bardziej otworzyć ale mamy możliwośc zmiany wartości ISO.
Jeśli zwiększymy ISO do 200 otrzymamy 1/40 sekundy. ISO 400 – 1/80 sekundy. ISO 800 – 1/160 sekundy itd.
Zwiekszając ISO skraca się nam czas naświeltania potrzbny do prawidłowego naświetlenia zdjęcia ale wzrasta przy tym „szum” na zdjęciu. Objawia sie to pewnego rodzaju ziarnistością i pogorszeniem jakości obrazu.
Im niższa czułość tym najlepsza jakość zdjęcia ale też dłuższy czas naświetlania.
Więcej na ten temat napisałem w artykule ISO w aparacie, czyli o szumach cyfrowych
Luty 8th, 2012 at 18:13Gratuluję – Świetny Artykuł – wszak – nauki nigdy za wiele i na naukę nigdy nie jest za późno. Dziękuję autorowi za inspirację.
Luty 8th, 2012 at 19:11Witam!
Luty 8th, 2012 at 19:33Przede wszystkim bardzo dziękuję za przesłane mi materiały. Jestem wdzięczny za nie oraz za pamięć o mojej skromnej osobie.
Głębia ostrości (dalej GO), to temat porywający. Wiem, że wpływ na nią mają: sprzęt (aparat a szczególnie obiektywy) a następnie stosowane przysłony (albo jak je zwał: diafragmy czy blendy), długości ogniskowych (zależne od używanego obiektywu) oraz odległości w jakiej znajduje obiekt od obiektywu.:)
Jeśli w trakcie fotografowania mam troche czasu na zastanowienie i są jako takie warunki przestrzenne, wtedy myślę o GO. W wielu jednak przypadkach to mi się nie udaje, zwłaszcza wtedy, kiedy robię zdjęcia w tłumie na rodzinnych spędach i w dodatku w mieszkaniu typu M (ileś tam). Jesli zależy mi na jakimś „elemencie” takiego zdjęcia, to poddaje je kadrowaniu i jak trzeba obróbce w PS-e aby stworzyć GO celem wyeksponawania „elementu”. Przyznaję, że czasami te zdjęcia rodzinne już mi gardłem wychodzą, Ale z drugiej strony pocieszeniem są moje wnuki i staram się na nich skupiać swoją „twórczość” , gdyż one są najwdzięczniejszymi modelami.
Inaczej jest z fotografowaniem przyrody, krajobrazu czy architektury. W tych tematach, czas pozwala na spokojne przeanalizowanie możliwości zastosowania GO. I to robię.
Na koniec muszę się przyznać, że uwielbiam najbardziej portrety. Nie mam studia i mieć nie będę, więc robię je „na dziko” , w każdej sytuacji oraz w każdym miejscu. To lubię i namiętnie studiuję portrety mistrzów.
Pozdrawiam!
od jakiegos czasu zaniedbalam fotografowanie i prace ze zdjeciami
Ale jesli zdarzy mi sie pstryknac to staram sie pracowac z glebia
uwielbiam ta technike
Luty 8th, 2012 at 19:52Fajny artykuł. Dzięki.
Luty 8th, 2012 at 19:56Sam lubię głebią ostrości wyeksponować temat zdjęcia.
Podoba mi się sposób przekazania i przybliżenia tematu. Napisano już z pewnością może atramentu na temat GO, ale nie zawsze tak zrozumiale i prosto. Mój pogląd na temat GO pokrywa się z przedstawionym w artykule. Wciąż dążę do postawionej przez siebie poprzeczki;). Pozdrawiam!
Luty 8th, 2012 at 20:09Bardzo często korzystam z rad i doświadczeń innych osób
a ten artykuł bardzo mi się spodobał ponieważ uwielbiam robić tego typu zdjęcia i dużo ciekawych rzeczy się jeszcze dowiedziałam 
Zapraszam na mojego photobloga :
http://www.photoblog.pl/armastuss/114717449
Pozdrawiam
Luty 8th, 2012 at 21:03Witam…
Luty 8th, 2012 at 22:12fotografuje w miarę świadomie od ponad roku (odkąd używam aparatu z normalnymi obiektywami) i głębia ostrości jest jednym z podstawowych elementów kompozycji tak jak i sam kadr, mocny punkt obrazu… dzięki niej możemy wzmocnić to co chcemy ukazać czy w fotografii reportażowej, portretowej czy makro… znając jest podstawy łatwiej jest nam z góry zaplanować zdjęcie, choć ja przeważnie robię kilka kadrów tego samego z różnymi ustawieniami by później się przyjrzeć i wybrać najciekawsze ujęcie. a im więcej ćwiczeń tym lepiej… trening czyni mistrza a rutyna jak zawsze zabija i powoduje że się cofamy:-) trochę przykładów by się w artykule przydało z pokazaniem parametrów i przykładów kiedy jakiej przysłony używać by uzyskać właściwy efekt.
Pozdrawiam
Marcin
tak, temat głębi ostrości w fotografii jest zawsze nieodzowny
więc moim skromnym zdaniem (gościa który w fotografii siedzi już albo aż tylko 9 lat) to jest ona przez fotografa wykorzystywana i powinna w taki sposób, który uwidoczni podkreśli pierwszy lub drugi plan i do tego ona w zasadzie służy, gdyż nasze ludzkie oko widzi wszystko ostro a aparat lub obiektyw niekoniecznie więc apael tu do wszystkich używajmy z rozwagą głębi ostrości i dostrzegajmy w niej zawsze coś nowego poprzez pokazywanie tego wszystkiego co chcemy pokazać
Luty 8th, 2012 at 22:14Głębia ostrości jest bardzo interesującym zagadnienie.. Przyznaje, że w mojej dotychczasowej zabawie fotografią nie byłam jej świadoma. Robiłam zdjęcia bardziej na wyczucie. Po zapoznaniu się z tym tematem zmieniło się moje postrzeganie przedmiotów, które fotografuję. Myślec, że moje zdjęcia będą ciekawsze
. Pozdrawiam
Luty 9th, 2012 at 07:01ciekawy artyk. napisany dosc prostym jezykiem. tylko ten obiektyw nikkor kosztuje 6 tys:(
Luty 9th, 2012 at 07:26Dziękuję za ten artykuł, wiadomości konkretnych nigdy nie za dużo.
Luty 9th, 2012 at 09:32Uwielbiam robienie fotek makro i bardzo ważna jest w nich głębia ostrości, którą staram się wykorzystywać w robieniu swoich fotek, niestety nie zawsze się udaje. Muszę dokupić, co nie, co i dopracować robienie makro tak,żeby zawsze wychodziło. Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników makro
Witam. W każdej wolnej chwili staram się robić jak najwięcej zdjęć wykorzystując wszystkie pozyskane informacje i porady. Sporo uwagi staram się poświęcać GO. Dużo radości dają coraz lepsze udane moim zdaniem fotki. Dziękuję za wszystkie cenne podpowiedzi i artykuły.
Luty 9th, 2012 at 10:05Witam serdecznie. Fotografią pasjonuję się od niedawna. Dlatego dla mnie każdy artykuł na temat tej dziedziny jest niezwykle cenny. Powyższy artykuł jest świetny, nie tylko dla mnie jako kompletnej amatorki, ale myśle, że także dla osób, które wiedzą znacznie więcej na temat footgrafii. Gratuluję i dziękuję. A co do GO, zgodzę się z opinią, że to bardzo ważny element dobrego zdjęcia. Jak narazie dużo pod tym względem eksperymentuje, z coraz lepszym skutkiem.
Luty 9th, 2012 at 11:52Artykuł jak zwykle świetnie napisany,rzeczowo i prosto,chetnie bede korzystac z rad bo lubie macro a i w ptakach tez sie przyda.dziekuję.Cały czas zaglądam co nowego.
Luty 9th, 2012 at 12:38Witam
Luty 9th, 2012 at 15:16Uwielbiam zdjecia z glebia ostrosci,czyli tzw.GO
Wowczas moje zdjecia wydaja sie byc ciekawsze,a pokazane na pierwszym planie np.portrety wydaja sie byc piekniejsze i nic nie odwraca uwagi od plany pierwszego.
Dziekuje za ciekawe porady,z ktorych zawsze staram sie skorzystac.Pozdrawiam milusio :0
Głębie ostrości nie świadomie czasem rejestruje na zdjęciach . Artykół ten uświadomił mi że często poprzez pośpiech robię błedy i nie do końca wykorzystuję tej możliwości w osiągnięciu świadomego fajnego celu.
Luty 9th, 2012 at 16:24Robiąc zdjęcie często zastanawiam się na GO ale przyznaję że nie zawsze. Gdy robię zdjęcia dzieciom jest to czasem trudne gdyż potrafią błyskawicznie zmieniać miejsce pobytu a wtedy mała przesłona nie zawsze zdaje egzamin. GO raczej stosuję przy fotografii przyrody i portretach niż krajobrazu.
Luty 9th, 2012 at 18:57super sa te ebooki i duzo wnosza dla laika fotografii i nie tylko … osobiscie bardzo chetnie czytam i sam duzo dzieki temu sie ucze a co do glebi ostrosci mysle ze to zalezy od zdjecia i od tego co chcemy pokazac po przez nacisniecie spustu migawki czasmi drugi plan jest zbyt interesujacy zeby byl rozmazany a czasmi tylko to moze uratowac nasze zdjecie zeby bylo interesujace wiec badzmy kreatywni
Luty 9th, 2012 at 21:07… od jakiegoś czasu coraz częściej zaglądam do tych artykułów, zapewniam że staram się wykorzystać wiedzę, a z głębią ostrości dość często miewałam kłopot. pozdrawiam serdecznie:) dziękuję za wszystkie artykuły.
Luty 9th, 2012 at 21:57Bardzo dziękuje za super-pomocne artykuły, oczywiście wszystkie informacje zawarte, staram się wykorzystać, choć niestety nie zawsze z zamierzonym efektem…ale cóż lata praktyki przede mną
Zabawa z głębia ostrości jest fascynująca, jak na razie z ogromnym zapałem staram się sprostać temu wyzwaniu, choć skutki są różne. 
Luty 11th, 2012 at 22:39Dziękuje raz jeszcze za cenne informacje.
Dziękuję za zaproszenie do przeczytania artykułu. Z głębią ostrości już miałam do czynienia i to jeden z moich ulubionych środkow wyrazu, niemniej jednak to miło przypomnieć sobie i usystamatyzować „wiedzę”. Pozdrawiam
Luty 13th, 2012 at 14:56Bardzo dziękuje za super artykuł. Bardzo często wykorzystuję głębie ostrości, w portretach jak i w fotografii dzikich zwierząt.
Luty 14th, 2012 at 07:17Pozdrawiam
Wojciech R.
Bardzo dziekuje za wspaniale artykuly.Glebie ostrosci stosuje chetnie przy zdjeciach macro jak i portretach. Jestem poczatkujacym amatorem, wiec chlone wszystkie dobre rady. Przemku wielkie dzieki za wszystkie porady. Pozdrawiam Mietek M.
Luty 17th, 2012 at 01:51ciekawy artykuł. GO ma fajne zastosowanie dla przedmiotów w ruchy a jesli i fotograf sie porusza jest bafdzo przydatna
Marzec 2nd, 2012 at 01:05Serdecznie dziękuję za interesujący artykuł, nie ukrywając z każdego artykułu przysłanego mi przez Ciebie Przemku, wyciągam dużo dla siebie ważnych informacji.
Jestem amatorem i bardzo lubię eksperymentować z aparatem.
A co do głębi ostrości, stosuję ją najczęściej w portrecie.
Często sobie powracam do poprzednich artykułów. Jeszcze raz wielkie dzięki za wielka „bombę” informacji na temat fotografii:)
Pozdrawiam Cię serdecznie
Marzec 3rd, 2012 at 01:41Tobiasz
Witam,
Marzec 13th, 2012 at 07:41Artykuł fajny, ale…
do pełni szczęścia brakuje mi w nim jednego – informacji o praktycznym stosowaniu kalkulatora GO.
Wszyscy wiedzą, że jest – ba – podają wspaniałe linki, ale jakoś tak nikt nie pokazał „młodym” jak się to je.
A temat moim skromnym zdaniem jest wart omówienia – nie tylko dla młodych – np.
na jaki punkt ostrzyć kadr (konkretnie na przykładzie) żeby fota była ostra w całym zakresie?
Pamiętajmy, że przy dzisiejszych cenach coraz więcej Młodzieży posiada lustra – z którymi tak naprawdę nie bardzo wie jak się obchodzić i jak wykożystać ich możliwości